środa, 14 kwietnia 2010

Piwnica

Przechowuje w słoikach stracony czas,
przepite bogactwo, niedotrzymane obietnice,
myśli niewypowiedziane, kłamstwa wykrzyczane,
złamane przysięgi, modlitwy niewysłuchane,
marzenia nie spełnione, łzy przelane,
dobre chęci próżnie zaniechane, próby nieudane,
wspomnienia zapomniane, senne koszmary,
promienie księżyca i pióra anioła.

W zakamarkach piwnicy są pochowane
zakurzone i poczerniałe, niektóre świeże,
przed chwila postawione...

czwartek, 25 marca 2010

Z deszczu pod rynnę czyli o babce ciąg dalszy

Ten co w diabła nie wpadł pułapkę
też przechodził przez kładkę
Lecz starucha go wypatrzyła
i od razu na niego wskoczyła
nie miał szans ucieczki biedaczek
puściła go gdy zrobił mu się flaczek

czwartek, 11 marca 2010

Twierdza z kamienia

Pentagram białą kredą na asfalcie kreślę
białym murem od rzeczywistości się odgradzam
granicy przekroczyć nie pozwalam
wypowiadam formułę zaklęcia - oblitteratio
twierdzę buduję z twardego kamienia,tam schronienie
lecz gniewem bezlitośnie bombardowana
nie opuszczę bezpiecznego azylu, świat oszalał

Dalsze przygody babki z kładki

Nad strumykiem kładka,
a na kładce siedzi babka,
diabła w swoje szpony dorwała
cyrograf podpisała
wnet na śmierć go zajechała

środa, 3 marca 2010

Burza

Przyglądam się spływającej kropli wody po szybie
i wsłuchuję się w melodię kapiącej ciszy
myśl dryfuje po oceanie wspomnień
czasem trafiając na bezludną wyspę
nade mną chmury odziane w czarne zbroje
toczą bitwę zalewając ziemię łzami po zabitych
i echem dzwonów z oddali...

poniedziałek, 15 lutego 2010

Cyrograf

- Mój acanie, jak tu podpis złożysz nic ci się nie stanie,
to cyrograf, takie pakta, jak podpiszesz złota będziesz miał aż nadmiar.


- Na co mi twoje czarcie dukaty?
Do piekła nie weźmiesz mnie, nawet na raty.

- Oj! przesadzasz mój miły panie. Jeśli bogactw nie chcesz, twoja strata,
lecz w zamian mogę dać ci władzę. Taka moja będzie za twą duszę wymiana.


- Na władzę też mi niewielka chętka, nic nie poradzę że twa szczodrość taka miękka.
Nic mnie do niej nie ciągnie, oceniasz mnie zbyt pochopnie.

- Waszmość panie! może tobie trzeba pięknej pani?
Usłuchanej? W łożu wyrafinowanej? długo nogiej? z licem śniadym?


- Na nic twoje targi, mam już żonę którą kocham.
Nad twym kunsztem mocno bieduję, lecz twej pani nie potrzebuję.

- W takim razie bratku, może dam ci kilka statków?
W podróż długą się wybierzesz, kraj daleki zwiedzisz.


- Na co mi podróże? mój biedaczku, własnego kraju nie poznałem wszystkich smaczków?
Do zamorskich podróży mi nie spieszno, pięknych widoków u nas bezkresność.

- Wiem czego ci trzeba, kochaneczku! Mogę przed tobą otworzyć wiedzy podwóreczko.
Na każde pytanie odpowiedź dostaniesz, będziesz czerpał je garściami.

- Na to mnie nie kupisz rogaty panie, na nic twoje bajanie.
Na rozumie mi nie zbywa, nie będę tego ukrywał!

- Hultaju! jesteś cierpliwości mojej testem, podpisz mi się pod umowy tekstem.
Mów tu szybko czego w zamian życzysz, już przelałeś czarę mej goryczy.


- Idź precz biesie! zejdź mi z oczu, chyba że mój but chcesz poczuć na swym kroczu!
Zgiń! przepadnij! daj mi spokój, nie podpiszę się na mym duszy wyroku.

- Ty niewdzięczniku kostropaty, pożałujesz tej debaty!
Jeszcze będziesz o to błagał, bym cyrograf dał ci do podpisania.


- Zmykaj czarcie do swej dziury! albo przerobię cię na wióry.
Nie do czekasz się dokumentu podpisania, nie taki z ciebie cwaniak!

- Tak jak mówisz mój panie srogi, lecz i tak spotkamy się na końcu drogi...

poniedziałek, 8 lutego 2010

Potępiony

W wieczną samotność,
W wieczne więzienie nocy,
W tajemnicy istnienia,

Dla świata umarły,
Przemyka się w cieniu,
By przed świtem zdążyć,

W wieczną ucieczkę,
W wieczną pogoń,
Za utraconą duszą,

W strzępach wspomnień
Pod lodową maską
cierpienie ukryte

Kain ojcem i bratem
W przedpotopową klątwę
co ciało pali

purpurowy narkotyk
rozgrzewa chłód nocy
chce więcej...