Ten co w diabła nie wpadł pułapkę też przechodził przez kładkę Lecz starucha go wypatrzyła i od razu na niego wskoczyła nie miał szans ucieczki biedaczek puściła go gdy zrobił mu się flaczek
Pentagram białą kredą na asfalcie kreślę białym murem od rzeczywistości się odgradzam granicy przekroczyć nie pozwalam wypowiadam formułę zaklęcia - oblitteratio twierdzę buduję z twardego kamienia,tam schronienie lecz gniewem bezlitośnie bombardowana nie opuszczę bezpiecznego azylu, świat oszalał
Przyglądam się spływającej kropli wody po szybie i wsłuchuję się w melodię kapiącej ciszy myśl dryfuje po oceanie wspomnień czasem trafiając na bezludną wyspę nade mną chmury odziane w czarne zbroje toczą bitwę zalewając ziemię łzami po zabitych i echem dzwonów z oddali...